Ciemno, wieczór, świeczka i miła rozmowa do białego rana - za cztery lata mimochodem rodziny w Polsce będą mogły w ten sposób cementować relacje. Nikt nie skoczy do komputera czy po tablet, bo urządzeń nie będzie czym naładować...

- Po 2016 r. wskutek konieczności spełnienia norm środowiskowych z polskiego systemu elektroenergetycznego zniknie ok. 5 tys. megawatów mocy zainstalowanej. (...) Deficyt mocy, a wraz z nim ryzyko występowania black outów, staje się tym samym realnym zagrożeniem - mówi wprost Joanna Schmid, wiceprezes Tauronu ds. strategii i rozwoju, cytowana przez portal wnp.pl.

Jej zdaniem jedyne co możemy obecnie zrobić, by zaradzić temu zagrożeniu to zacząć w końcu poważnie rozbudowywać elektrownie węglowe, które buduje się relatywnie szybko i zapewniają stabilność dostaw energii.

Przykład - zdaniem Joanny Schmid - powinniśmy brać z Niemców (zobaczcie jak wygląda lista ich inwestycji).

- W Polsce kolejne grupy energetyczne rezygnują z budowy elektrowni węglowych, podczas gdy w Niemczech planuje się do 2020 roku wybudować 12 nowych elektrowni opalanych węglem, głównie brunatnym - mówi Joanna Schmid. - Docelowo będą one stanowić o 19 proc. udziale węgla w bilansie energetycznym, w znacznej części zastępując bloki jądrowe, które wskutek decyzji niemieckiego rządu zostaną zamknięte do 2022 roku - dodaje.

Podobne decyzje dotyczące uruchomienia nowych jednostek węglowych planują podjąć również Holendrzy, Czesi czy Rumuni.

Czytaj także
Polecane galerie