Sensację wywołały doniesienia o wydatkach na przejazdy taksówkami w poprzedniej kadencji Sejmu posłanki Krystyny Pawłowicz. Łącznie, w ciągu czterech lat minionej kadencji Sejmu, na ten cel wydała 52,4 tys. zł. Nie są to jedyne "kwiatki" w sprawozdaniach finansowych parlamentarzystów ubiegłej kadencji. Wśród nich znalazły się życzenia za 1,3 tys. zł, kwiaty i znicze za 8 tys. zł czy konsumpcja za 25 tys. zł.

Przypomnijmy, że każdy z posłów otrzymuje ryczałt na prowadzenie biura poselskiego, który wynosi 12 150 zł miesięcznie. Z tej kwoty pokrywane mogą być m.in. wydatki na wynagrodzenia pracowników biur poselskich, tłumaczenia, ekspertyzy i opinie, usługi telekomunikacyjne związane z wykonywaniem mandatu oraz wydatki bieżące.

Sprawdziliśmy,  na co tak naprawdę posłowie minionej czteroletniej VII kadencji Sejmu wydawali pieniądze.

Czytaj także
Polecane galerie