Rower bez łańcucha? Jeśli wcześniej nie słyszeliście o IzzyBike, jest okazja, by o nim przypomnieć.

Rower powstał w głowie Marka Jurka, pracownika Instytutu Fizyki. Nie ma łańcucha, bo napęd zapewniają pedały umieszczone na osi przedniego koła.

Z innych ciekawych cech: rower ma osadzone nisko siodełko z oparciem dla dolnej partii pleców, za to kierownica jest ustawiona dość wysoko. W efekcie podczas jazdy przybiera się sylwetkę zbliżoną do harleyowców (stąd pierwszy przydomek Easy Rider Bike, który potem przekształcił się w nazwę IzzyBike).

Jest też przekładnia planetarna 2,8:1 oraz dwuczęściowa, wahliwa rama, która przy stosunkowo dużych kołach ułatwia skręcanie, a zarazem pozwala jednym ruchem ręki złożyć rower.

Rower już w 2011 r. dostał złoty medal na Międzynarodowych Targach iENA 2011 w Norymberdze. Dotąd nie udało się podpisać kontraktu z partnerem biznesowym, który sfinansowałby produkcję roweru.

Ten film nagrywaliśmy latem 2013 r. Ale o IzzyBike jest coraz głośniej. W środę wieczorem projekt wygrał konkurs Think Big, organizowany przez UPC, największego w Polsce operatora kablowego, a Marta Jurek, córka polskiego wynalazcy, odebrała główną nagrodę - 40 tys. zł. 

To oczywiście za mało, by samodzielnie cokolwiek uruchomić, ale rozgłos może IzzyBike pomóc.

- Wygrana w konkursie pozwoli nam wprowadzić nasz innowacyjny produkt na rynek. Decyzja jury to dla nas duże wyzwanie i jednocześnie odpowiedzialność - przekonuje Marta Jurek. 

Jak powiedziała Biztok.pl, prowadzi obecnie wstępne rozmowy z dwoma firmami, zainteresowanymi produkcją roweru. Patenty na IzzyBike już ma zastrzeżone, zarówno na rynku amerykańskim, jak i w Europie.

Czytaj także
Polecane galerie