Za południową granicą, niewiele ponad 7 godz. podróży samochodem z Warszawy, znajduje się niezwykły ośrodek. Oppidum - na pierwszy rzut oka to luksusowy ośrodek wypoczynkowy, a tak naprawdę gigantyczny bunkier, który ma dawać schronienie na wypadek globalnej wojny, chemicznego czy biologicznego ataku lub katastrofy naturalnej.

Według zapewnień twórców tego miejsca, to największy na świecie luksusowy schron, zaprojektowany z myślą o zapobiegliwych i przede wszystkim zamożnych klientach. Postanowiliśmy sprawdzić, co w sobie kryje.

Oppidum powstał w Czechach na powojskowym terenie nieopodal Pragi. Miał tu się mieścić potężny schron, którego budowa rozpoczęła się w 1984 r., w środku zimnej wojny. Wszelkie prace w tym miejscu ustały po upadku komunizmu, a w 1994 r. wojsko wycofało się z terenu, który stał się wymarzonym miejscem dla inwestorów, chętnych do stworzenia prywatnego schronu dla obawiających się współczesnych zagrożeń, takich jak katastrofy naturalne czy globalna wojna.

Z zewnątrz Oppidum to okazała rezydencja, jednak w rzeczywistości sieć tajnych korytarzy łączy ją z podziemnymi bunkrami, których powierzchnia sięga 7,2 tys. m2.

Jeśli bunkry kojarzą się wam z ciemnymi, zawilgoconymi i klaustrofobicznymi celami, to Oppidum was zaskoczy.

Pod ziemią, za pancernymi drzwiami, które są w stanie wytrzymać atak chemiczny i biologiczny, kryją się luksusowe wnętrza. Do dyspozycji gości przygotowano apartament o powierzchni 630 m2 i sześć mniejszych lokali o powierzchni 160 m2 każdy.

bedroom.jpg

 

Lista udogodnień dla lokatorów tej niezwykłej nieruchomości jest długa. Kino domowe, strefa relaksu z kasynem, barem i salonem gier. Oczywiście nie mogło zabraknąć strefy sportowej z basenem, sauną i siłownią. Wszystko to uzupełnia winnica. Dla gości zaaranżowano również ogrody z oświetleniem imitującym naturalne światło słoneczne.

Dla tych, którzy nawet w obliczu zagłady nie przestają pracować, w bunkrze przewidziano część biznesową, w której mieszczą się sale konferencyjne i bankietowe. Oczywiście zadbano również o dostęp do internetu i sieci komórkowej.

Według zapewnień firmy realizującej ten projekt, Oppidum dzięki zapasom żywności i rozwiązaniom technicznym, zapewniającym chociażby stałe dostawy wody i energii, jest obiektem w pełni samowystarczalnym. Lokatorzy mogą mieć w bunkrze również dostęp do zaplecza medycznego.

O bezpieczeństwo dbać mają najnowsze technologie biometryczne wykorzystujące identyfikację za pomocą odcisków palców czy tęczówki oka.

Do dyspozycji gości Oppidum jest lądowisko dla helikopterów, co pozwala na przemieszczenie się w 15 minut do najbliższego lotniska, którym jest Port Wacława Hawla w Pradze.

Twórcy kompleksu podkreślają wagę jego lokalizacji. Czechy to kraj, który nie jest narażony bezpośrednio na konflikt i w dodatku leży w centrum Europy, zaledwie 1,5 godz. samolotem od Paryża, Rzymu czy Londynu.

Za projektem Oppidum stoi czeski biznesmen Jakub Zamrazil. Jak wynika z informacji firmy, szefem bezpieczeństwa jest gen. Andor Šándor, emerytowany szef czeskiego wywiadu. Nad technologiami czuwa Jan Průcha z Insight Home, firmy specjalizującej się w inteligentnych rozwiązaniach dla domów.

Jak to wygląda? Zobaczcie sami w naszej galerii.


Czytaj także
Polecane galerie