Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Co dalej z FSO? Produkcja aut nierealna, ale prezes spokojny o przyszłość spółki

Co dalej z FSO? Produkcja aut nierealna, ale prezes spokojny o przyszłość spółki

Fot. Stanisław Kowalczuk/East News

Już prawie 3,5 roku temu z fabryki FSO na Żeraniu wyjechały ostatnie sztuki Chevroleta Aveo, a od tego czasu zakład jest bezczynny. Fiaskiem zakończyło się szukanie nowego inwestora i raczej już nie ma na to szans, co przyznał prezes spółki. Mimo to jest spokojny o jej przyszłość.

W wywiadzie udzielonym instytutowi Samar, prezes FSO Janusz Woźniak niepowodzenie negocjacji z przedstawicielami branży samochodowej na temat uruchomienia produkcji nowych modeli na Żeraniu zwalił na niesprzyjający klimat w światowej motoryzacji.

Takie mamy warunki...  Na przykład jeden z naszych poważnych potencjalnych inwestorów zdecydował się zwiększyć swoje moce produkcyjne w Anglii. Na razie nie prowadzimy zatem wiążących rozmów w sprawie wznowienia produkcji aut w Warszawie – powiedział Woźniak.

Wspomniany przez Woźniaka "poważny potencjalny inwestor" to Nissan, który niemal przez cały 2011 rok prowadził poufne rozmowy z kierownictwem fabryki oraz Ministerstwem Gospodarki na temat ewentualnego rozpoczęcia produkcji na Żeraniu jednego ze swoich modeli. 

Azjaci uratują polski motoprzemysł?

Na pytanie, czy w sytuacji, gdy fabryka nie ma perspektyw wznowienia produkcji samochodów, byt spółki FSO jest zagrożony, Woźniak odpowiedział:

Upadłość? Nie widzę ku temu żadnego powodu! Nie mamy żadnych kredytów ani przeterminowanych zobowiązań, na bieżąco regulujemy swoje zadłużenie. Kapitał własny spółki wynosi kilkaset milionów złotych.

Prezes FSO przyznaje jednak, że wyniki spółki nie są tak dobre, jakby sobie tego życzył. Jako najważniejszy cel na tę chwilę wskazał zrównoważenie jej kosztów i przychodów. Janusz Woźniak wyjaśnił, że powodem wyburzenia części hal produkcyjnych FSO była chęć uniknięcia płacenia podatku od nieruchomości.

Skąd spółka czerpie przychody? Głównie z wynajmu hal produkcyjnych i powierzchni biurowych - głównym najemcą jest teraz firma remontująca Trasę Toruńską w Warszawie. Prezes FSO deklaruje, że gospodarka nieruchomościami stanowiącymi pozostałość po fabryce samochodów będzie się opierać na wynajmie, a nie na ich sprzedaży.

Woźniak zaznaczył, że w grupie kapitałowej FSO jest kilkanaście spółek zależnych, które produkują części i podzespoły na potrzeby przemysłu samochodowego, ale także m.in. sektora AGD. Jak zdradził, część z nich przynosi zyski, ale inne generują straty.

Czytaj także
Polecane galerie