Rynek szybko odwrócił się od kabrioletów. Producenci dachów w tarapatach

Rynek szybko odwrócił się od kabrioletów. Producenci dachów w tarapatach

Fot. mat. pras.

Jeszcze w 2007 roku wyprodukowano 827 tys. kabrioletów, w Europie i Ameryce Północnej, dwóch głównych rynkach samochodów z otwartym nadwoziem. Sześć lat później było to już tylko 444 tys. – wynika z danych PwC Autofacts. To duży problem dla producentów dachów.

Przez lata produkcja kabrioletów była uważana za bardzo dochodową niszę rynkową, ale w ostatnich latach konsumenci odwrócili się od pojazdów tego typu, w miarę jak rosła popularność crossoverów.

Jeszcze kilka lat temu w Europie panowała moda na kabriolety ze sztywnym składanym dachem (tzw. coupé-cabrio), a samochód tego rodzaju w swoim portfolio posiadała większość liczących się marek na Starym Kontynencie. Obecnie niemal całkowicie zniknęły one z oferty popularnych marek, ale w zaniku jest nawet rynek klasycznych kabrioletów ze składanym dachem.

Peugeot, który wprowadzając w 2000 r. na rynek model 206 CC wywołał modę na popularne kabriolety ze składanym dachem i przez długi czas posiadał dwa modele tego typu w swojej gamie, obecnie chce z nich całkowicie zrezygnować. Na niektórych rynkach sprzedaje jeszcze model 207 CC, ale jego dni są już policzone.

Inna marka francuskiego koncernu PSA, Citroën przygotowując otwartą wersję modelu DS3 zrezygnowała z budowy kabrioletu decydując się jedynie na odsuwany płócienny dach i składaną tylną szybę.

Volkswagen Eos nie będzie miał następcy; producent rezygnuje ze sztywnych składanych dachów

Kurczenie się rynku kabrioletów jeszcze lepiej widać po innym koncernie, który od lat specjalizuje się w produkcji aut tego typu – Volkswagen Group. Szef giganta z Wolfsburga Martin Winterkorn postanowił zrewidować politykę produkcyjną swojej firmy i zakwestionował istnienie aż 12 aut tego typu, które są firmowane przez różne marki – od Volkswagena po Bentleya.

Czy każde z nich musi mieć swojego następcę? – miał wg Autonews zapytać swoich podwładnych Winterkorn.

O ile producenci samochodów po prostu rezygnują z produkcji kabrioletów dostosowując się do zmieniających się realiów rynkowych, w fatalnej sytuacji stawia to firmy wyspecjalizowane w konstruowaniu i wytwarzaniu mechanizmów składania dachów.

Obecnie liczą się tylko trzy firmy tego typu: niemieckie Webasto, które wg PwC Autofacts ma ok. połowę udziału w rynku dachów kabrioletów, a także kanadyjska Magna CTS (34 proc.) i fiński Valmet (15 proc.).

Prezes Webasto Holger Engelmann jest przekonany, że na rynku nie ma obecnie miejsca dla trzech firm wytwarzających dachy do kabrioletów. Sam lider tego segmentu zamknął w ostatnim czasie część zakładów produkcyjnych, a zamknięcie dawnej fabryki Karmanna w niemieckim Osnabrück zapowiedział już Valmet.

Albo produkcja w taniej Polsce, albo powolny koniec. Ważą się losy fabryki w Niemczech
Czytaj także
Polecane galerie