wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
KRRiT chce darmowych transmisji z ważnych wydarzeń sportowych

KRRiT chce darmowych transmisji z ważnych wydarzeń sportowych

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji chce, aby ważne wydarzenia sportowe były pokazywane tylko w bezpłatnych telewizjach. To konsekwencja pobierania przez Polsat opłat za Mistrzostwa Świata w siatkówce.

Pytanie, czy takie przepisy nie sprawią, że nikt w Polsce dużej imprezy już nie zorganizuje?

Dziś w otwartych kanałach, czyli za darmo, Polacy mogą być pewni obejrzenia tylko spotkań o punkty naszej piłkarskiej reprezentacji i klubów w europejskich pucharach oraz igrzysk olimpijskich. KRRiT chce to zmienić i do listy dopisać kilkanaście innych imprez sportowych, takich jak mistrzostw świata w siatkówce, zawody w skokach narciarskich czy najważniejsze zawody lekkoatletyczne.

Wysłaliśmy już w tej sprawie pismo do Komisji Europejskiej. Musimy mieć jej zgodę, ale to niestety trwa. Jest kwestia praw nabytych, więc na nowe przepisy trzeba poczekać. Długie jest też vacatio legis. Nowe prawo obowiązywać będzie więc za mniej więcej rok – mówi Biztok.pl Jan Dworak, prezes KRRiT.

Rada zdecydowała się na taki krok, po tym jak Cyfrowy Polsat nie dogadał się z TVP w sprawie pokazywania spotkań polskiej kadry na siatkarskim mundialu. Wcześniej natomiast miała pretensje, że telewizja Zygmunta Solorza-Żaka pobiera opłaty za pokazywanie spotkań naszych piłkarzy.

Problem w tym, że model promowany przez Polsat sprawia, że telewizje mogą na transmisjach sportowych zarobić. A co za tym idzie, sprowadzić je do Polski. Nigdy w naszym kraju nie odbyłyby się duże walki bokserskie Adamka czy Gołoty, gdyby nie model PPV, czyli "płać za oglądanie jednego wydarzenia". Szacuje się, że za prawa do MŚ w siatkówce Polsat zapłacił aż 15 mln euro.

W wywiadzie udzielonym Biztok.pl prezes Polsatu Cyfrowego Dominik Libicki twierdził, że model finansowania dużych wydarzeń sportowych tylko z reklam się w naszym kraju nie sprawdza, bo rynek jest za mały. Czy więc gdy KRRiT nakaże udostępnianie takich transmisji za darmo, to duże imprezy znikną z Polski?

Jestem przekonany, że istnieją modele biznesowe, które pozwalają te przeszkody, dosyć nieokreślone przeszkody, pokonać - mówi Biztok.pl Dworak.

Jak dodaje, nowe prawo to nie efekt pobierania opłat za siatkarski mundial odbywający się w Polsce. Dworak mówi też, że nie jemu oceniać czy zakup przez Polsat praw do tej imprezy okaże się biznesowym sukcesem, a na podstawie jednego dość nieszczęśliwego przypadku nie można wyciągać wniosków, że nikt nie zorganizuje u nas kolejnych mistrzostw.

Naszą rolą jest, żeby te naprawdę ważne imprezy były pokazywane za niewygórowane kwoty. Jeśli - na szczęście marginalne - protesty budzi projektowana ustawa [chodzi o opłatę audiowizualną – przyp. red.] na poziomie kilkunastu złotych za miesiąc w zamian za nadawania wielu programów, to co dopiero powiedzieć o opłacie 100 zł za oglądanie jednej imprezy? – retorycznie pyta szef KRRiT.

Jak dodaje, jest to opłata zbyt wygórowana. Przypomnijmy, że aby obejrzeć siatkarskie MŚ trzeba zapłacić ok. 85-100 zł. Aby impreza ta zwróciła się Polsatowi dostęp płatny musiałoby wykupić ponad 500 tys. osób. Dotąd rekordowo udało się w PPV zebrać w Polsce widownię w granicach 200 tys. osób. Tyle osób zapłaciło za możliwość obejrzenia walki bokserskiej Kliczko-Adamek.

Najwięcej na PPV zarabia się w Stanach Zjednoczonych. Opłaty dochodzą do kilkudziesięciu dolarów, a największe stacje takie jak HBO sprzedając je 2-3 mln osób, potrafią na jednej gali zarobić ponad 100 mln dolarów.

Czytaj także
Polecane galerie