wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Kusznierewicz: Za bardzo nadmuchaliśmy pijarową bańkę

Kusznierewicz: Za bardzo nadmuchaliśmy pijarową bańkę

O wejściu w biznes technologiczny i krytyce w internecie - Mateusz Kusznierewicz w Biztok.pl opowiada, co wydarzyło się po premierze projektu Zoom.Me. 

Były olimpijczyk, a dziś przedsiębiorca, swojego biznesowego pomysłu nie chce jednak nawet nazywać start-upem ani projektem. Twierdzi, że zbyt dużo poświęcił na to czasu, pieniędzy, emocji. Nawet więcej niż w trakcie przygotowań do startu w igrzyskach olimpijskich. Dziwi go więc, że wiele osób potraktowało go wyłącznie jako "znane nazwisko".

- Nie jestem celebrytą. Gdziekolwiek i kiedykolwiek pojawiam się w mediach, to zawsze z tematem, który dotyczy sportu albo działalności biznesowej. Zawsze mam się "z czym" pojawiać. Do grona celebrytów nie należę - protestuje.

Błędy?

- Mógłbym sobie zarzucić, że za bardzo nadmuchaliśmy bańkę pijarową. I myślę, że to jest pierwszy, taki podstawowy wniosek, który skłania mnie do tego, że gdy następnym razem będę robił coś takiego, żeby zastanowić się nad tym - mówi w wywiadzie.

Kusznierewicz przekonuje, że pozytywnie na jego pomysł zareagował Robert Lewandowski. Piłkarz jest twarzą kampanii reklamowej zachęcającej do kupna Zoom.Me w T-Mobile. W rozmowie z Biztok.pl krytykuje Kubę Wojewódzkiego, który jego zdaniem nie zrozumiał jego pomysłu.

- Nie odrobił lekcji. Jak zobaczyłem jego tekst, to mówię: "Boże, Kuba, dlaczego ty nie poświęciłeś na to minuty dłużej?" - zastanawia się.

Polski mistrz olimpijski twierdzi, że on sam już na Zoom.Me zarobił - wszystkie urządzenia z pierwszej partii (kilkadziesiąt tysięcy sztuk) zostały bowiem sprzedane do telekomu oraz sieci handlowych. Projekt dalej jednak będzie kontynuowany, bo Kusznierewicz liczy na większy sukces.

Przypomnijmy, że na początku listopada Mateusz Kusznierewicz zaprezentował ze swoim biznesowymi partnerami swoją zoomkę. Tak nazywa ramkę na zdjęcia połączoną z aplikacją na smartfony. Dzięki niej zdjęcie dziecka wykonane telefonem po kilkunastu sekundach może się wyświetlać w domu rodziców czy dziadków.

Pomysł został dość sceptycznie przyjęty przez internautów. Zarzucono mu brak innowacyjności, przerost formy nad treścią, a także stwierdzono, że Kusznierewicz nie jest jego pomysłodawcą, a wszystko to tylko marketingowa akcja. 

Testujemy Zoom.Me, czyli nowe urządzenie od Kusznierewicza
Sprzęt elektroniczny w najniższych cenach. Sprawdź oferty!
Czytaj także
Polecane galerie