wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
"Piraci to margines". Oto co mówi twórca Yanosika

"Piraci to margines". Oto co mówi twórca Yanosika

Fot. Neptis

To jedna z najpopularniejszych firm wśród kierowców, a od niedawna gwiazda małej giełdy - mowa o spółce Neptis, która 10 lipca zadebiutowała na giełdzie NewConnect. Od razu ze świetnymi wynikami - podczas pierwszej sesji notowania skoczyły o ponad połowę.

Neptis to niewielka i mało rozpoznawalna spółka z Poznania, założona w 2008 r. przez trio: Adam Tychmanowicz, Filip Kolendo i Dawid Nowicki. Zarabia na systemie Flotis (monitoring aut i zarządzanie pracownikami mobilnymi), za który płaci ok. 3 tys. firm. Ale jej flagowym produktem jest darmowa aplikacja znana Yanosik. Aplikacja zdobyła rzesze zwolenników jako narzędzie ostrzegające przed fotoradarami, policyjnymi patrolami i zagrożeniami na drodze. Pobrano ją ponad 1,8 mln razy, aktywnych użytkowników jest obecnie co najmniej pół miliona. 

Przełożyło się to też na wyniki: w 2013 r. Neptis miał 5,3 mln zł przychodów i ponad pół miliona zysku netto (dla porównania: w 2012 r. było to odpowiednio 4 mln i 385 tys. zł.)

Mała giełda i co dalej? O planach założyciele mówią niewiele. Podkreślają, że nie będą sprzedawać akcji, bo wierzą w projekt. Ale gdy przychodzi pytanie o szczegóły...

- Na temat szczegółowych planów nie będę się wypowiadać z prostej przyczyny. Jesteśmy firmą, której kolejne pomysły i mechanizmy działania masowo kopiują inne podmioty - mówi Biztokowi Adam Tychmanowicz.

Cała rozmowa z Adamem Tychmanowiczem, współzałożycielem Yanosika, a zarazem prezesem firmy Neptis niżej.

Jacek Bereźnicki: Dlaczego "Yanosik"?

Adam Tychmanowicz: Tak jak legendarny Janosik zabierał bogatym, by pomóc biednym, tak nasz Yanosik wspiera polskich kierowców w codziennych zmaganiach z drogową rzeczywistością.

Powiedzmy szczerze: w powszechnym odbiorze Yanosik to po prostu narzędzie pomagające w unikaniu mandatów. Wspieracie bezkarne łamania przepisów drogowych?

Tak jak fotoradar, Yanosik służy jako narzędzie prewencyjne. Nie chodzi o to, by unikać fotoradarów, ale by wyrobić w użytkownikach nawyk wzmacniania ostrożności w miejscach, gdzie można spodziewać się kontroli i w sytuacjach, które wymagają ograniczenia prędkości. Otrzymując komunikat, niemal automatycznie ściągamy nogę z gazu. 

Proszę zwrócić uwagę, że od lat wspieramy partnersko takie kampanie, jak np. "Bezpieczny przejazd" i jesteśmy postrzegani jako realny, wiarygodny partner.

Dla piratów?

Piraci to mały odsetek naszych użytkowników. Z systemu korzystają przede wszystkim kierowcy, którzy, dbając o swój czas i swój portfel, jednocześnie przywiązują wagę do bezpieczeństwa podróży. Proszę patrzeć na Yanosika jak na asystenta kierowcy.

Wiadomo, że kierowca oczekuje tego, żeby nie płacił mandatów i jest to zupełnie naturalne. Natomiast główne korzyści czerpie on z takich funkcji systemu, jak np. omijanie korków, ostrzeganie o miejscach niebezpiecznych czy wzywanie pomocy w ramach programu partnerskiego ze znaną firmą Starter. 

Kiedy w waszych planach pojawił się debiut na giełdzie, na NewConnect?

Od początku zakładaliśmy przekształcenie spółki z o.o. w spółkę akcyjną i debiut na NewConnect. Nie jest więc to spontaniczny pomysł z wczoraj czy z zeszłego tygodnia. Wkroczenie na parkiet NewConnect, a w niedalekiej perspektywie, mam nadzieję, także na dużą giełdę, to element długofalowej strategii, nad którą zaczęliśmy pracować już kilka lat temu.

Giełda to już inna rzeczywistość, akcjonariusze mają swoje wymagania. Bierzecie pod uwagę opłaty za korzystanie z aplikacji Yanosik? 

Yanosik pozostanie bezpłatnym rozwiązaniem. Taka jest nasza idea, niezmienna od początku naszych działań. Komunikator ma stanowić darmowe rozwiązanie dla każdego kierowcy, który zechce skorzystać z dobrodziejstw wymiany informacji między uczestnikami ruchu drogowego. My dajemy tylko platformę, a społeczność sama ją rozwija.

Nie będzie żadnych abonamentów, żadnych usług premium, itp?

Wiem, że takie pogłoski się pojawiają, ale mogę zadeklarować, że nie planujemy żadnych tego typu kroków. Aplikacja ma pozostać bezpłatna. Użytkownik ma z niej korzystać nie dlatego, że musi, bo zapłacił. My mamy zupełnie inną filozofię: chcemy być tak dobrzy, żeby użytkownicy wstając rano i wyruszając do pracy, sami chcieli z naszych usług korzystać.

Czy użytkownicy Yanosika w jakiś sposób odczują debiut giełdowy spółki Neptis?

Debiut na NewConnect to wyraźny sygnał dla użytkowników. Spodziewam się, że odsetek użytkowników, którzy staną się współwłaścicielami spółki będzie wzrastał. Już teraz zainteresowanie jest bardzo duże. Transakcje sięgające w pierwszych dniach pół miliona złotych to, jak na rynek NewConnect, całkiem zauważalny wolumen.

Plany na przyszłość?

Wzmocnienie pozycji na rynku. Jeszcze niedawno nasze usługi można było zakupić jedynie przez naszą sieć sprzedaży, czyli de facto przez internet. Od początku roku pozyskaliśmy kilkudziesięciu partnerów w branży motoryzacyjnej na terenie całego kraju, którzy oferują zarówno ofertę Flotis, jak i terminale Yanosik. To przykład, który pokazuje, w jakim kierunku się rozwijamy, jakie mamy pomysły na wzmocnienie naszej pozycji na rynku. Nawiązaliśmy też współpracę z operatorami autostrad A1, A2, A4

Możemy się spodziewać, że Yanosik zadebiutuje i w innych krajach?

Zarówno pod względem terytorialnym, jak i produktowym już niedługo będą mogli państwo spodziewać się paru niespodzianek.

Czytaj także
Polecane galerie