wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Podręczniki do przedsiębiorczości do poprawki. Wolnorynkowcy piszą własny

Podręczniki do przedsiębiorczości do poprawki. Wolnorynkowcy piszą własny

Fot. Instytut Misesa

- Zatwierdzone przez rząd podręczniki do podstaw przedsiębiorczości są pełne błędów, a ich recenzentami bywają poloniści - mówi portalowi Biztok.pl Anna Gruhn z Instytutu Edukacji Ekonomicznej im. Ludwiga von Misesa. Wrocławscy ekonomiści podjęli się stworzenia w pełni bezpłatnego podręcznika, który ma naprawić błędy dotychczasowej szkolnej edukacji ekonomicznej.

Jacek Bereźnicki, Biztok.pl/Money.pl: Jak obecnie wygląda stan wiedzy ekonomicznej Polaków?

Anna Gruhn, Instytut Misesa: Ostatnie kompleksowe badania w tej kwestii zostały przeprowadzone w 2011 roku przez Instytut Kronenberga. Dotyczyły wiedzy finansowej Polaków i nie wypadły najlepiej. Biorąc pod uwagę fakt, że Polacy dają się złapać w pułapkę piramid finansowych w rodzaju Amber Gold, można powiedzieć, że nie najlepiej radzą sobie na poziomie praktycznym.

Przedmiot "podstawy przedsiębiorczości” został wprowadzony do szkół w 2002 roku, czyli już 13 lat temu. Czy dzięki temu poziom wiedzy ekonomicznej Polaków poprawił się?

Analizując to zagadnienie na poziomie empirycznym, można stwierdzić, że wiedza Polaków nie jest na najwyższym poziomie. Wiele osób ma problem z odróżnieniem procentów i punktów procentowych, a to jest konieczne do zrozumienia chociażby komunikatów Rady Polityki Pieniężnej. Jeśli chodzi o badania wiedzy ekonomicznej, niestety nie zadaje się pytania, czy dana osoba odbywała jakieś szkolenia czy uczestniczyła w lekcjach przedsiębiorczości. Dlatego nie można definitywnie stwierdzić, czy praktykowana w polskich szkołach edukacja ekonomiczna jest skuteczna czy nie. Inną kwestią jest sam poziom lekcji podstaw przedsiębiorczości.

Jaki jest główny problem z nauczaniem tego przedmiotu, czy chodzi o poziom przygotowania nauczycieli, praktykę prowadzenia lekcji, czy bardziej o jakość zatwierdzonych przez MEN podręczników?

Proszę pamiętać, że nauczyciele, którzy prowadzą lekcje z podstaw przedsiębiorczości to niekoniecznie są osoby przygotowane do tego zawodowo. Nie chciałabym podważać ich kompetencji pedagogicznych, które są często na bardzo wysokim poziomie, ale może im brakować wiedzy merytorycznej w dziedzinie ekonomii. Innym problemem jest sposób, w jaki są konstruowane podręczniki do podstaw przedsiębiorczości. Są one pisane zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Edukacji Narodowej i muszą zostać zaakceptowane przez ministerialnych recenzentów.

Ekonomistów?

Niekoniecznie. Jeden z nowszych podręczników spośród tych, które analizowaliśmy, miał recenzję napisaną przez polonistę, który był zachwycony poziomem językowym podręcznika, ale nie miał nic do powiedzenia na temat jego strony merytorycznej.

A co z samą podstawą programową, coś z nią także jest nie tak?

Warto zwrócić uwagę, że podstawę programową ustalają urzędnicy i jeśli przyjrzymy się tematom lekcji, to o samej przedsiębiorczości nie jest za dużo napisane. Porusza się istotne kwestie dotyczące rozliczenia podatku, w jaki sposób jest skonstruowany jest VAT, ale nie mówi się o tym, jak założyć własną firmę. W ten sposób szkoła nie spełnia swojej roli. Problemem jest to, że zgodnie z podstawą programową wszyscy jesteśmy obywatelami, którzy rzetelnie i uczciwie płacą podatki, ale nie obywatelami, którzy wykazują się inicjatywa przedsiębiorczą i chcą zakładać własną firmę.

Przykłady błędów w podręcznikach do podstaw przedsiębiorczości, jakich dopatrzyli się członkowie Instytutu Misesa:
  • Urynkowienie oświetlenia ulic miasta stworzyłoby wiele barier nie do pokonania, na przykład: w jaki sposób właściciel latarni miałby ustalić, kto i jak często korzysta z tego oświetlenia? – "Odkrywamy na nowo”, str. 133
  • Obecnie większość istotnych problemów gospodarczych rozwiązywana jest poprzez pośrednią lub bezpośrednią interwencję państwa. – "Jak być przedsiębiorczym”, str. 226
  • Interwencjonizm państwowy opiera się na koncepcjach liberalnych lub etatystycznych. – ibid.
  • Interwencja państwa w strukturę podmiotową rynku polega na popieraniu powstawania nowych, efektywnych podmiotów rynku oraz eliminowaniu z rynku producentów nieefektywnych – ibid.
  • W ramach polityki płacowo-cenowej państwo (...) wpływa na proces kształtowania się płac i cen w ramach wolnego rynku. – ibid., p. 228
  • Do złagodzenia przebiegu [cykli koniunkturalnych] przyczyniło się m.in. (...) wieloletnie oddziaływanie państwa w zakresie stabilizacji procesów gospodarczych. – "Krok w przedsiębiorczość”, str. 54
  • Wielki kryzys lat trzydziestych pokazał, że mechanizm rynkowy nie funkcjonuje w sposób doskonały. Zamiast bezczynnie czekać, aż kryzys sam minie, państwo ingerowało w gospodarkę, a efekty takiej interwencji okazały się pozytywne. – "Ekonomia Stosowana”, str. 143
  • Społeczeństwa mogą więc dokonać wyboru: albo równiej, sprawiedliwiej, bezpieczniej, ale z wysokimi podatkami, albo „każdy jest kowalem własnego losu” i powinien samodzielnie zapewniać środki do życia dla siebie i rodziny. – ibid., str. 144
  • Niezależnie od poglądów politycznych i ekonomicznych panuje powszechna zgoda, że państwo jest odpowiedzialne za stanowienie i egzekwowanie prawa, którego rynek nie jest w stanie ani ustanawiać, ani egzekwować. – ibid., str. 145


Jak zatem powinien wyglądać dobry podręcznik do podstaw przedsiębiorczości?

Powinien pozwalać zrozumieć takie mechanizmy, jakie rządzą państwem i korzystające z niego osoby powinny wiedzieć, z jakim ryzykiem wiąże się choćby prowadzenie przez państwo działalności wydawniczej i tworzenia własnych podręczników. Dla przykładu, w jednym z podręczników do podstaw przedsiębiorczości jest zawarte takie sformułowanie, że państwo kontroluje konkurencję i dzięki niemu podmioty mniej efektywne nie uczestniczą w tej wymianie, natomiast podmioty bardziej efektywne pozostają na rynku. Przecież państwo nie jest potrzebne do tego, żeby taka weryfikacja się odbyła.

Czy jednak mówimy głównie o tym, że twierdzenia zawarte w dopuszczonych przez MEN podręcznikach są po prostu niezgodne z wolnorynkowym światopoglądem, czy znajdują się w nich zwykłe błędy merytoryczne?

Mamy do czynienia głównie z błędami terminologicznymi. Jeśli na przykład pada sformułowanie, że interwencja może przybierać postać liberalną lub etatystyczną, to mamy do czynienia z oczywistym nieporozumieniem. Interwencja państwa jako taka jest przecież koncepcją ściśle etatystyczną, a nie liberalną. Drugą sprawą jest bardzo nieprecyzyjne przedstawienie "dobra publicznego” i stwierdzenie, że państwo jest potrzebne do tego, żeby było oświetlenie na ulicach. Nie jest to do końca zgodne z prawda.

I takich błędów ma być pozbawiony podręcznik, nad którym pracuje Instytut Misesa.

Przede wszystkim wprowadzi jasne rozróżnienie pomiędzy wiedzą ekonomiczną a przedsiębiorczością - te pojęcia są wymieszane w obecnych podręcznikach. Nasz podręcznik będzie zgodny z podstawą programową, ale jednocześnie nie będzie ograniczony do minimum, które jest narzucone przez urzędników. Będzie zawierał wiele dodatkowych informacji, które powinny okazać się bardzo przydatne w lepszym zrozumieniu problematyki ekonomicznej. W przeciwieństwie do tak zwanych darmowych podręczników rządowych, które są darmowe wyłącznie z nazwy i są opłacane z podatków, nasz podręcznik będzie naprawdę darmowy, dostępny na licencji Creative Commons.

Czy nie mają państwo obawy, że pojawienie się takiego wolnorynkowego podręcznika sprowokuje środowiska lewicowe do stworzenia własnych podręczników, które będą promować idee sprzeczne z tymi, które stara się zaszczepiać Instytut Misesa?

Faktycznie funkcjonują w Polsce różne instytuty ekonomiczne, które mają bardziej lewicowe afiliacje, ale jeśli nawet stworzą tego typu podręczniki, będzie to zawsze wybór nauczyciela. Nie boimy się konkurencji, wierzymy, że nauczyciele będą w stanie dokonać wyboru zgodnie ze swoim przekonaniem, który podręcznik lepiej przygotuje uczniów. Dlatego ten pierwiastek ideologiczny powinien być dużo mniej istotny niż fachowe przygotowanie i wygra ten podręcznik, który lepiej spełni swoją rolę.

Na jakim etapie znajduje się podręcznik przygotowywany przez Instytut Misesa?

Sukcesywnie tworzymy kolejne rozdziały podręcznika i zbieramy opinie, czy jest dobrze napisany, czy jest dostatecznie zrozumiały, czy przykłady, które podajemy, są dobre. Wczesną jesienią powinien zakończyć się etap konsultacji, a następnie podejmiemy całą procedurę recenzyjną związaną z dopuszczeniem podręcznika do użytku.

Kiedy ma szanse trafić do szkół?

Jeśli wszystko pójdzie gładko, jest szansa, że w roku szkolnym 2016/17 trafi do szkół. Nie chcemy poprzestać na podręczniku, ale stworzyć też materiały dydaktyczne dla nauczycieli oraz scenariusze lekcji. To jest niewątpliwie coś, co nauczyciele sobie bardzo cenią i te materiały pojawią się wcześniej.

Kim są autorzy podręcznika?

Głównym autorem podręcznika jest dr Mateusz Machaj, fundator Instytutu Misesa, a zarazem pracownik Instytutu Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego. Autorami gościnnych rozdziałów będą profesorowie Krzysztof Rybiński i Robert Gwiazdowski.

Wrocławski Instytut Edukacji Ekonomicznej im. Ludwiga von Misesa działa od 2003 r. i jest organizacją non-profit, która stawia sobie cel szerzenia klasycznego liberalizmu. Nazwany na cześć Ludwiga von Misesa, jednego z przedstawicieli tzw. szkoły austriackiej.

Czytaj również w Money.pl


Czytaj także
Polecane galerie