wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Polski olimpijczyk wchodzi w biznes. Mateusz Kusznierewicz w Biztok.pl ujawnia kulisy prac

Polski olimpijczyk wchodzi w biznes. Mateusz Kusznierewicz w Biztok.pl ujawnia kulisy prac

Pół roku temu poinformował, że wchodzi w nowoczesne technologie. Choć zdradził z kim będzie pracował, to nie ujawnił nad czym. Mateusz Kusznierewicz ujawnia w Biztok.pl kulisy pracy nad projektem.

Polski żeglarz twierdzi, że jego nowy gadżet ma "pomagać przenosić emocje na odległość". On sam za sprawą biznesowej pasji przeniósł się do 1996 r., gdy zdobywał swój złoty medal olimpijski.

- Podobne emocje. (…) Bardzo porównywalne. Ja powiem nawet więcej. Przygotowania i walka o medal olimpijski chyba mniej mnie wysiłku i emocji kosztowały niż teraz to przedsięwzięcie - mówi Kusznierewicz.

Do współpracy nad swoim biznesowym dzieckiem wciągnął m.in. Patryka Strzelewicza i Krzysztofa Trzebuniaka, którzy stworzyli Dice+ , pierwsze polskie urządzenie sprzedawane w sklepach Apple. Na pokładzie jego biznesowej łódki są też właściciele firmy produkującej elektronikę GoClever.

- Patryk Strzelewicz, skubany, on ma dużo doświadczenia. To sprytny, mądry facet. Na jednym z spotkań powiedział: ktoś musi być liderem (…) Ja się nie wychylałem, ale wszyscy wskazali, że umiejętności wyniesione ze sportu jakie mam i jakimi się charakteryzuję, pomogą - tłumaczy.

Na szczegóły dotyczące swojego urządzenia każe poczekać do poniedziałkowego wieczora. To wtedy w jednym z warszawskich teatrów odbędzie się premiera. Plany sprzedażowe są ambitne. Zaraz po Polsce, gdzie wspierać Kusznierewicza będzie T-Mobile, ruszyć ma dystrybucja m.in. w Wielkiej Brytanii, Włoszech i krajach nadbałtyckich.

- Sam się ostatnio zastanawiałem, ile ja ryzykuję. Mam taką zasadę: kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Jeśli chodzi o finanse, to uruchomienie naszego przedsięwzięcia to było kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy złotych. Zebrało się na to osiem osób. Nie było kredytów – mówi.

Dużo więcej trzeba było wydać na przejście od fazy planowania do realizacji. Koszt zlecenia w Chinach produkcji urządzenia zaprojektowanego w Polsce to 2 mln dolarów. W całości pokrył je GoClever.

Choć dla Kusznierewicza już doprowadzenie do wdrożenia swojego biznesowego pomysłu, jest jak zdobycie olimpijskiego medalu, to na tym się nie zatrzymuje. I już ma kolejne biznesy w głowie.

- Ja jestem przyzwyczajony, by być kreatywnym. Oprócz tego, co jutro zaprezentujemy, jeszcze mam jeden pomysł, który czeka na przyszły rok do realizacji. Akurat nie jest związany z nowymi technologiami, a z e-commerce. To jest inna historia. Nie chcę o tym mówić, ale mi głowa pracuje. Ja nie mogę tego powstrzymać. Przepraszam – mówi nam, śmiejąc się, żeglarz-biznesmen.

[VIDEO]http://get.wp.tv/i,get,mid,1580091,index.html[/VIDEO] 

Czytaj także
Polecane galerie